piątek, 6 lutego 2009

Kot Kubuś wróci do tyskiej biblioteki!


Prezydent Tychów nie ma nic przeciwko temu, żeby Kubuś dalej mieszkał w miejskiej bibliotece. Jest więc duża szansa, że kot wróci na swoją półkę z książkami filozoficznymi.


Dopisując zakończenie akcji prowadzonej przez czytelników tyskiej Biblioteki pragniemy opisać ją, równocześnie złożyć podziękowania ponad 600 czytelnikom, którzy podpisali się pod petycją żądającą powrotu kota, którą złożono na ręce Prezydenta Miasta, a także tym wszystkim, którzy wsparli naszą akcję. – Była wśród nich filigranowa Pani, dźwigająca na rękach wielkiego kocura, który razem z nią przyszedł podpisać petycję – jak stwierdziła on też wspiera powrót swojego kolegi. Był angielski dżentelmen, który specjalnie przyjechał do Biblioteki, aby złożyć swój podpis. Tłumacząc swoje zaangażowanie zacytował angielskie przysłowie: „Everybody who saves one cat’s life is guaranteed full nine years of luck and happiness, and everybody who hurts a cat will have nine years of bad luck” (Każdy, kto uratuje jedno kocie życie zapewnia sobie dziewięć lat szczęścia i pomyślności, a każdy, kto skrzywdzi kota będzie miał dziewięć lat nieszczęść).
Wybitny kompozytor Wojciech Kilar na łamach Gazety Wyborczej powiedział cyt. „- stosunek do zwierząt jest wyrazem naszego człowieczeństwa. Zawsze wydawało mi się, że w Bibliotece pracują ludzie o dużej wrażliwości. Sama Biblioteka to nie tylko zbiór książek, ale też miejsce związane z pewnymi wzorcami zachowań. Ja również chcę się podpisać pod petycją” – zadeklarował.
Stanęła w obronie kota Joanna Zaręba z Fundacji For Animals, podkreślając cyt. „kot bardzo przywiązuje się do miejsca, więc jeśli Kubuś spędził w Bibliotece 6 lat, bardzo trudno będzie mu się odnaleźć w innym miejscu.”
Pan Grzegorz Gołdynia, Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny nie wydał zakazu, bo zgodnie z jego ustaleniami i obowiązującymi przepisami, kot może mieszkać w Bibliotece. Pan Piotr Jaworski z Zarządu Głównego Stowarzyszenia Opieki nad Zwierzętami w Warszawie również poparł naszą akcję, jak i Inspektor Wojewódzkiego Stowarzyszenia Ochrony Zwierząt w Częstochowie – Pan Robert Drogan, który w piśmie skierowanym do Dyrekcji Biblioteki zwrócił się z prośbą o powrót kota do Biblioteki. Wspierała naszą akcję Pani Kierownik Biblioteki z Łodzi – Jolanta Niesobska-Bira, telefonicznie zapewniając, że tak ona, jak i mieszkający w jej Bibliotece kot Misiaczek również wspiera Kubusia. Zadeklarowali swoje poparcie tyscy weterynarze, a doktor weterynarii Bogusław Grzeszczuk osobiście dopytywał się, czy jego podopieczny powrócił już do Biblioteki. Z Sosnowca przyjechała Pani adwokat Magdalena Prażmowska, wielbicielka kotów, gotowa zapisać się do Biblioteki, jeżeli nie mogłaby się podpisać pod petycją. Zaoferowała Kierownictwu Biblioteki reprezentowanie prawne kota Kubusia przed Sądem.
Telewizja Katowice Info emitowała reportaż nakręcony przez Joannę Myszor, którego fragmenty emitowała TVP1 w Teleekspresie. Pan Redaktor Jarosław Jędrysik jako pierwszy napisał reportaż o kocie, zamieszczony w Echu Tyskim. Historię Kubusia zamieszczono w odcinkach w Gazecie Wyborczej, redagowane przez Panią Annę Malinowską. Pisało o Kubusiu Metro, redaktor Grzegorz Kozioł mówił o nim w swoich reportażach w Radiu TOK FM, mówiło o nim Radio „Złote Przeboje” i Program I Polskiego Radia.
O powrocie kota Kubusia nakręciła reportaż Redaktor Małgorzata Fridrich z TV Polsat. Telewizja Katowice emitowała reportaż w Aktualnościach, w którym zamieszczono wypowiedź Rzecznika Prasowego Miasta, Pani Aleksandry Cieślik, która w imieniu Prezydenta Miasta stwierdziła, że cyt. „kot Kubuś jest naszym tyskim kotem…”.
Po otrzymaniu petycji w sprawie powrotu kota do Biblioteki z ponad 500 podpisami czytelników, których w tej chwili jest ponad 600, Pan Prezydent Miasta Andrzej Dziuba wydał decyzję zezwalającą na powrót kota do Biblioteki. Odbyło się to w obecności Telewizji Polsat i Reportera gazety Echo Tyskie.

Bohater całego medialnego zamieszania nic nie robiąc sobie z ustawionych kamer i błysku fleszy, wreszcie szczęśliwy i zadowolony, dziarsko obszedł całą Bibliotekę, sprawdzając najmniejszy nawet zakamarek, a po stwierdzeniu, że jego miseczki z jedzeniem są pełne, przywitał się z czytelnikami, po czym wskoczył na regał w dziale filozoficznym i mrucząc głośno z zadowolenia ułożył się do snu.
Mała Agnieszka, która z babcią była obecna gdy kot Kubuś powrócił do swojego domu - Biblioteki powiedziała, że kot Kubuś jest znowu szczęśliwym kotem. A on mrucząc dziękował tym wszystkim, którzy zaangażowali się w jego obronie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz